Autor Wiadomość
aaa4
PostWysłany: Czw 11:43, 20 Lip 2017    Temat postu:

Babunia Jagodka stala na srodku trzesawiska przed brama do wilzynskiej wioski i lodowata, cuchnaca woda wlewala sie jej do trzewikow. Pociagnela nosem, ale nie poczula dymu. Nawet nutki smakowitego zapachu grochowki czy flaczkow sowicie przyprawionych majerankiem. Nic. Ani sladu cierpkiej woni jablek wedzonych na kominie albo otrebowego chleba, do ktorego w ubozszych domostwach obficie dosypywano zmielonych kasztanow. Po prostu nic. Jakby w Wilzynskiej Dolinie wygasly wszystkie paleniska.Pokrecila z niedowierzaniem glowa, przygryzla rog chustki w czerwone roze. Ze zloscia. Mieszkala tutaj od co najmniej trzech pokolen i nigdy jeszcze nie zlekcewazono jej w rownie upokarzajacy sposob. Nigdy. Owszem, bywalo, ze na plebana nastal szczegolnie zjadliwy proboszcz albo powadzila sie ze dworem o cene wywaru z milostki i zezlony wladyka zakazal konszachtow z wiedzma. Ale dala sie poznac wiesniakom wystarczajaco dobrze, by nawet w najbardziej parszywych czasach pamietali, kogo nalezy sie bac bardziej nizli pana, wojta i plebana. I kiedy szla srodkiem wioskowej ulicy, rozjazgotane baby milkly w pol slowa, zajadle kundle umykaly z podkulonymi ogonami, a matki spiesznie wpychaly dzieciaki do izb, zeby nie spoczely na nich kaprawe oczka Babuni. Zawsze ktos ja sledzil, chocby zza szczelnie zawartych okiennic albo z bzowych chaszczy nieopodal kapliczki, i nawet samotna na srodku wioskowego placu czula, jak wiesniaczy strach mile lechce jej serce.

A dzisiaj nic. Nikt nie cisnal zza uchylonych wrot kamieniem ani nie poszczul na powitanie psami. Sapnela ze zlosci i poslala ku wiosce spojrzenie zdolne rozszczepic debowy pien na dwoje. Potem zakasala spodnice, wymierzyla bramie solidne kopniecie i wkroczyla do wioski. Nie musiala brnac przez bagno, wrota bowiem rozpadly sie na tuzin zgrabnych desek, tworzac pomost ponad rozlewiskiem blotnistej mazi. Babunia weszla nan dumnie i... zamarla, rog odswietnej chustki wypadl jej z zebow, a oblicze pokryla trupia bladosc.

Wioski nie bylo.
Megi
PostWysłany: Czw 20:26, 24 Mar 2011    Temat postu:

PS
poszła jak ciepłe bułeczki (najszybciej ze wszystkich)
cud że znalazłam ostatnią zakamuflowaną przez panią Very Happy
(jako jedyna w ciągu 4 lat sprzedały się wszystkie egzemplarze!!!)
żeby tylko ci się podobała ;D
Buziaczki :***
Megi
PostWysłany: Czw 20:17, 24 Mar 2011    Temat postu:

Tymiaku!
Extra informacja!
W przyszłym tygodniu na zbiórkę drużyny przyniosę gazetę! a co ważniejsze z twoim wywiadem!
(gazetka ukazała się na początku marca)
:***
Megi
PostWysłany: Wto 21:50, 19 Paź 2010    Temat postu: Wywiady do gazetki szkolnej - TYMIAK!!!!!!!!

Tymiaczku jak już dobrze wiesz mam przeprowadzić z tobą wywiad ale ponieważ nie bardzo mam jak podjechać do ciebie do pracy więc pytania piszę tutaj. mam prośbę jak będziesz pisała odpowiedz to wcześniej napisz numer pytania. Nie miałam więcej pomysłów więc jest tylko tyle ale jakby coś ci przyszło do głowy to napisz mi pytanie i odpowiedz! Mam nadzieję że miło będzie ci się odpowiadało na pytanka Wink

1. Jak zaczęłaś swoją przygodę z harcerstwem?
2. Od jak dawna należysz do harcerstwa?
3. Co najbardziej lubisz w harcerstwie?
4. Kiedy zostałaś drużynową co czułaś?
5. Który z obozów był twoim największym przeżyciem? Dlaczego?
6. Kiedy wchodzisz do Stanicy jak się wtedy czujesz?
7. Co sądzisz o swojej drużynie?
8. Czemu wodna drużyna harcerska?

P.S.
Jeden numer gazetki z tym wywiadem masz z afriko.

P.S.S.
Jak masz jakieś zdjęcie najlepiej w mundurze to prześlij mi na pocztę (megi_matuszewska@wp.pl)

*MEGI*

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group